Sukces protestujących katolików! Deon.pl przeprasza za oburzający artykuł o Matce Bożej

Data publikacji: 2017-12-05 13:00  |  Data aktualizacji: 2017-12-05 13:34:00
Sukces protestujących katolików! Deon.pl przeprasza za oburzający artykuł o Matce Bożej

Po zaledwie kilkunastu godzinach od rozpoczęcia naszej akcji wysyłania listów protestacyjnych do redakcji deon.pl, na jezuickim portalu ukazały się przeprosiny za opublikowanie artykułu zachęcającego do celebrowania „wizerunku Matki Bożej” ukazanej w „erotycznej ekstazie”.

 

Redakcja deon.pl umieściła na swojej stronie wyjaśnienie. Zwrócono w nim uwagę, że tekst był przedrukiem z jezuickiego pisma „America Magazine” i zauważono, że „wywołał kontrowersje”. Cóż, nie „kontrowersje”, tylko słuszny, uzasadniony gniew – ale język używany przez progresywnych katolików od dawna przesiąknięty jest przecież relatywizmem, więc dobór takich właśnie słów nie powinien nikogo dziwić.  

 

 

Wartymi podkreślenia pozostają jednak przeprosiny, których dokonali redaktorzy deon.pl. To bardzo cenne – przyznanie się do błędu nie jest w naszych czasach przecież łatwą sprawą. Trzeba jednak zaznaczyć, że protestujący nie domagali się przeprosin, tylko usunięcia tekstu ze strony oraz „podjęcia akcji ekspiacyjnej mającej na celu wynagrodzenie Niepokalanemu Sercu Maryi ogromnego błędu, jakim była publikacja artykułu”. Cóż, tekst wciąż można przeczytać na jezuickim portalu – co więcej, w „wyjaśnieniu” znalazł się nawet link do niego kierujący. O akcji ekspiacyjnej nic nie wiadomo, ale to już jest przecież prywatną sprawą odpowiedzialnych za umieszczenie rzeczonego artykułu. I niech tak pozostanie. My sami powinniśmy zaś modlić się zarówno w intencji przebłagalnej, jak i w intencji światła Ducha Świętego oraz daru roztropności dla wszystkich katolickich dziennikarzy.

 

 

Akcja zorganizowana za pośrednictwem naszego portalu, po raz kolejny udowadnia, że katolicy potrafią skutecznie bronić nie tylko swoich „uczuć religijnych” (które w całym zamieszaniu są przecież mniej ważne), ale także czci świętych. Pewnym novum pozostaje natomiast, że czasami trzeba interweniować nie w instytucjach skupiających wrogów Kościoła, ale w redakcjach katolickich.




 
 

.