„Wyborcza” podąża śladami jezuickiego portalu. Czy redakcja deon.pl uważa, że nic się nie stało?

Data publikacji: 2017-12-11 15:00  |  Data aktualizacji: 2017-12-11 15:54:00
„Wyborcza” podąża śladami jezuickiego portalu. Czy redakcja deon.pl uważa, że nic się nie stało?

„Maryja miała fajny biust” – tak oto „Gazeta Wyborcza” zatytułowała tekst opisujący skandaliczną publikację portalu deon.pl, w którym padła zachęta do celebrowania „wizerunku Matki Bożej” ukazanej w „erotycznej ekstazie”. Jezuici wprawdzie przeprosili za swą śmiałość, a „kontrowersyjną” ilustrację usunęli, ale ich działania wydały złe owoce. Bo przecież sami katolicy dali sygnał do uderzenia w Maryję…

 

Za tym swoistym „zezwoleniem” jezuitów tematyką maryjną postanowiła zająć się „Gazeta Wyborcza”. Oczywiście działalność lewaków nie ma nic wspólnego z pobożnością. Okazją do ataku na kult maryjny stał się tekst opublikowany na jezuickim portalu deon.pl „Maryja była kobietą. Jaka była naprawdę”, w którym znalazł się obraz Maryi w erotycznej ekstazie. Sprawę opisywał portal PCh24.pl

 

 

Medium z Czerskiej postanowiło opisać publikację i przytaczając budzące oburzenie fragmenty tekstu, okrasiło je opisywanymi wizerunkami Matki Bożej – dokładnie tak jak to uczynił portal jezuitów. Wśród reprodukcji na łamach „GW” znalazł się obraz Edvarda Muncha „Madonna”, który portal deon.pl usunął po licznych protestach, w tym także kierowanych za pośrednictwem protestuj.pl. Więcej o sprawie tutaj: http://www.pch24.pl/deon-pl-sie-broni--ale-protest-przeciwko-obrazaniu-czci-matki-bozej-trwa-,56588,i.html

 

 

„Wyborcza” piórem Małgorzaty Skowrońskiej postanowiła rozprawić się z maryjnością Polaków. „W Polsce, gdzie królują albo słodkie Maryjki w kapliczkach, albo poważne piety, jakakolwiek próba uczłowieczenia Maryi, pokazania jej kobiecości skazana jest na porażkę” – napisała. Autorka oczywiście skorzystała tu z okazji i sięgnęła po rewelacje dotyczące życia seksualnego Maryi i Józefa, wplatając w to wszystko ośmieszenie krytyki antykoncepcji.

 

 

Dalej jest tylko gorzej: „Wizerunki Maryi jako wyłącznie uduchowionej Matki Boskiej to nie tylko wymysł polskiego Kościoła, lecz także ciągnąca się wiekami strategia odróżniania Matki Chrystusa od kusicielki Ewy z rajskiego ogrodu. Wzmocniona dogmatem o niepokalanym poczęciu sprawiła, że Maryję odarto z jej seksualności i kobiecości. U nas nakłada się na to jeszcze religijny konserwatyzm, który odrzuca teologię feministyczną i gender” – napisała „Wyborcza”.

 

 

Skowrońska sięgnęła też do wystawy „Maria Mater Misericordiae”, jaka pojawiła się w Polsce podczas Światowych Dni Młodzieży i dodała: „ileż tam było nagich biustów, piersi tryskających mlekiem i innych mocnych maryjnych obrazów”. Przy nich, zdaniem autorki, „zadowolona Madonna Muncha wydaje się grzecznym obrazkiem.”

 

 

„Deonie, nic się nie stało. Brawo! Nie zawracaj z obranej drogi” – zdaje się wołać ze swych łamów „Wyborcza”, wyraźnie zadowolona z „otwartości” jezuickiego portalu. I podsuwa kolejne tematy na rozprawkę. Do „wgniecenia w katolicyzm” jest przecież ideologia gender i teologia feministyczna.

 

 



 
 

.