Sławomir Olejniczak o kamuflażach skrajnej lewicy i ukierunkowaniu ataków na rodzinę

Data publikacji: 2022-08-30 14:00  |  Data aktualizacji: 2022-08-30 17:10:00
Sławomir Olejniczak o kamuflażach skrajnej lewicy i ukierunkowaniu ataków na rodzinę
Sławomir Olejniczak Prezes Stowarzyszenia

Polacy, którym bliskie są tradycyjne wartości, obecnie coraz częściej zastanawiają się, jak daleko może posunąć się homolobby w realizacji swoich niebezpiecznych postulatów. Niestety przez kilka ostatnich lat problem ten był w naszym społeczeństwie marginalizowany. Są jednak środowiska takie, jak Stowarzyszenie im. ks. Piotra Skargi, które od dawna ostrzega przed ogromnym niebezpieczeństwem, które zagraża polskim rodzinom.

 

Jak mówił w czasie jednego z programów emitowanych w telewizji internetowej PCh24TV Sławomir Olejniczak, Prezes Stowarzyszenia im. Ks. Piotra Skargi, środowiska LGBT są bardzo mocno wspierane przez skrajną lewicę i rewolucjonistów. Dodaje przy tym, że bez ich pomocy byłyby zupełnie bezradne. To nie zwykli ludzie, ale duże grupy polityczne i ponadnarodowe koncerny finansują ich agendję – Osoby homoseksualne stanowią od 1 do 2 procent populacji, więc ich wpływ na życie społeczne był do tej pory niewielki – ocenia Sławomir Olejniczak.

 

Kapitalizm? Już tak, ale z „ludzką twarzą”


Wszystko zaczęło zmieniać się najpierw latach 60., a następnie w momencie upadku komunizmu w bloku państw Europy Środkowo-Wschodniej. Coraz częściej do głosu dochodziło nowe pokolenie lewicowców, wychowanych w dobrobycie i nie mających styczności z trudami wojny światowej.

 

Dodatkowym impulsem do przewartościowania klasycznej marksistowskiej strategii walki rewolucyjnej był rok 1989 i następujący po nim już jawny rozkład Związku Sowieckiego. Wówczas środowiska skrajnej lewicy musiały zmienić swoją strategię. Już więcej nie walczyli z kapitalizmem i własnością prywatną, lecz ograniczyli się do postulowania korekt i uspołecznienia ustroju gospodarczego poprzez system szerokich zasiłków i benefitów socjalnych. – Lewica przestała podejmować próby udowodnienia wyższości gospodarki socjalistycznej nad rynkową, gdyż ten eksperyment nie zdał egzaminu – wspomina prezes Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi.

 

Początek ataku na rodzinę - poprzez niejasne przepisy


Zmieniono natomiast sposób działania i skupiono wszystkie siły na atakach na rodzinę: zaczęto promować wolną miłość, wolne związki, a nawet dewiacyjne zachowania seksualne. Zmiany szły stopniowo, więcej na płaszczyźnie kulturowej, w mediach, popkulturze, w tendencjach mody i obyczajów, a mniej w parlamentach i stosunkach międzynarodowych.

 

Tym samym uśpiono społeczną czujność, przekupując ludzi rzekomą wygodą płynącą ze stopniowego znoszenia elementarnej obyczajowości. Jakie to ma konsekwencje? Obecnie, po kilku dekadach intensywnych, acz stopniowych zmian w tendencjach, w wielu europejskich krajach coraz częściej widzimy, czym kończy się uleganie homopropagandzie i teorii gender. Widzimy, jak wiele jest zachowań, które obecnie szokują nielicznych, a jeszcze w latach osiemdziesiątych uchodziły za kompletnie niedopuszczalne.

 

– Zaczyna się od legalizacji związków partnerskich, nie definiuje się czy to związek osób obojga płci czy jednopłciowych. Motywuje się tę zmianę potrzebą wprowadzenia ułatwień przy odwiedzinach w szpitalu, przy dziedziczeniu majątku itd. To zaś zastawia otwartą furtkę. Później idzie się w kierunku kładzenia nacisku na respektowanie praw związków i tzw. małżeństw jednopłciowych. Uzyskawszy to, sięga się po prawo do adopcji dzieci czy jak na zachodzie, wprowadzania edukacji homoseksualnej do szkół – podsumowuje Sławomir Olejniczak.

 

 
 

.